Opuszczony Hobbiton w Kalifornii

W naszym logo widnieje hasło „aktualności tolkienowskie”. Dziś w drastyczny sposób odbiegniemy od tego hasła, bo będzie o czasach zamierzchłych i historii dawno już nieaktualnej. Choć tolkienowskiej – tej części będziemy się trzymać. Gdzieś wśród licznych facebookowych stron tolkienowskich wypłynął niedawno pewien link, do kilkuletniego już artykułu opisującego pewno miejsce. Jest w tym miejscu coś intrygującego, zwłaszcza teraz, gdy minęło jeszcze trochę czasu, więc warto się tym podzielić. Przenieśmy się do Stanów Zjednoczonych, do Kalifornii. Mieści się tam światowej sławy trasy turystyczna Avenue of the Giants, gdzie można podziwiać olbrzymie sekwoje. A gdzieś tam w jej okolicach, w Phillipsville, może wciąż wskazywany przez jakieś znaki, mieści się Hobbiton.

Powstał w połowie lat 70 XX wieku, w czasach, gdy jedynym sposobem, by poznać „Hobbita” lub „Władcę Pierścieni” było przeczytanie tych książek (nie do końca prawda, był już czechosłowacki film „Hobbit” z 1966, ale prawdopodobnie nie rozbudził zamiłowania Tolkienem u wielu). Czym był ten Hobbiton? To park rozrywki, a raczej około półmilowa trasa spacerowa, przedstawiająca przygodę Bilba Bagginsa: od wizyty Gandalfa w Shire, przez spotkanie z pająkami do starcia ze Smaugiem. Przygotowano kilka smajali czy młyna, rozstawiono cementowe figury przedstawiające postaci z książek (ponoć z wyjątkowo nieudanym Aragornem czy Gollumem) i głośniki wyjaśniające przedstawianą scenę. Całość funkcjonowała do 2009 roku, prawie doczekawszy się filmowych „Hobbitów” Petera Jacksona, a potem w niewyjaśnionych okolicznościach została zamknięta. Ale pozostałości trasy dalej tam są, przynajmniej częściowo – wciąż stoją smajale, przy nich Gandalf, a mapa Thróra wskazuje drogę do skarbu. Wiele elementów zostało już rozebranych, nie można już nabyć biletów w kasach w sklepie z pamiątkami. Zaś całość stopniowo zagarnia przyroda. I gdzieś nasuwają się pytania, czy przy obecnym patrzeniu na prawa autorskie, własność intelektualną czy przeróżne licencje, podobny park mógłby dalej działać bez bacznego obserwowania przez rzesze prawników? I co za kilka czy kilkanaście lat pomyśli sobie wędrowiec nieświadom tej historii, gdy nagle wpadnie na Gandalfa wśród drzew porastających ogród Bilba Bagginsa?

Źródła:
https://www.onlyinyourstate.com/northern-california/hobbiton-park-ca-usa/
https://www.atlasobscura.com/places/hobbiton-usa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.